Pozdrowienia z ChicagoAutor: szarasfora, data: 26 luty 2010
Pozdrawiamy z wystawy w Chicago. Podajemy tylko stawkę psów ponieważ nie wiemy kto co dostał dokładnie. Szybkie sędziowanie, handling perfekcyjny! Nie ma przypadkowego wystawiającego. Każdy pies pokazany na wysokim poziomie!
Park Shore Kennel Club, Inc. Chicago IL, 25.02.2010
BOB - Smokycity Nanis DBL Silhouette
Wyżeł weimarski:
Puppy dogs 6-9Mos.
Silhouettes Going Places
Bred-By-Exhibitor
Kolata’s Dashboard Lights - nieobecny
12-18 Month Bitches
Rissana Silhouette N Hillwood’s Picture Perfect - nieobecna
Stealyka Silhouette MN Atraction
Bred-By-Exhibitor Bitches
Cherrystone Mists Of Avalon
BOB Competition
Doc’s Seven Ships Of Arcadia
Hibourne’s It’s all About Me
Liberty’s Moon Struck
Casa De Juno N Silhouettes Diamonds R Forever
Smokycity Nanis DBL silhouette
Paulina & Patrycja
/Imperium Star & Talamasca/

BOB drugi od lewej

————————————————————————————–
Wyniki czterodniowego maratonu wystawowego w Chicago:
Park Shore Kennel Club, Inc.
Chicago IL, Thursday, February 25, 2010
Blackhawk Kennel Club, Inc.
Chicago IL, Friday, February 26, 2010
International KC of Chicago, Inc. (1)
Chicago IL, Saturday, February 27, 2010
International KC of Chicago, Inc. (2)
Chicago IL, Sunday, February 28, 2010







luty 26th, 2010 at 4:57 po południu
… Szybkie sędziowanie, handling perfekcyjny! Nie ma przypadkowego wystawiającego. Każdy pies pokazany na wysokim poziomie! …
Tia, pełny “profesjonalizm”, brak ludzi przypadkowych. Ale czy to dobrze, czy źle? Czy nasze wystawy też się takie staną? Czy w przyszłości nie bedzie już miejsca dla “przypadkowych wystawiających” ze swoimi dobrymi (lub słabymi) psami? A w końcu, czy chodzi o ocenę tych wystawiajacych, czy wystawianych?
luty 26th, 2010 at 6:37 po południu
No w US to bardzo ważny jest drugi koniec smyczy….
A handler to zawód jak każdy inny….
Ja jestem za profesjonalizmem i osób wystawiających, i sędziów, którzy w dobrze i źle pokazanym psie dostrzegą co trzeba.
luty 27th, 2010 at 10:00 po południu
…eee Paula, myślałam, że jakiegoś psa capniesz i sama na ring wyskoczysz ;)….
M
luty 27th, 2010 at 10:20 po południu
No nie wiem…. ten chodniczek mi na mocno ruchomy wygląda. Nie wiem czy Paula ma ubezpieczenie NNW w US :))))))
luty 28th, 2010 at 1:02 przed południem
Hello all,
Napisałam o tym wystawianiu tylko w ramach relacji. Tutaj jest zupelnie inaczej niz w Europie ale za duzo by pisac.
Co do capniecia psa to jasne ze mnie rece swierzbily no ale … po za ringiem se nadrobilam straty morlane z Rushem, Kaiem i Luciano :))))
Chodniczek przyklejony fest grubą tasmą. W ramach ciekawostek napisze ze na ring wchodzimy tylko wystawiac i mimo zakonczonej oceny nie mozna wejsc np pocwiczyc psa, w Chicago zostawiaja psy w hali na noc, ring jest dwa razy taki jak w Polsce a Lauren mi mowi ze tu sa male ringi :)))) Na hali mimo 3 dnia wystawy jest niebywale czysto, psy nie ujadaja praktycznie wcale wiec po calym dniu na wystawie nie peka glowa :)))
Greetz :o)
marzec 1st, 2010 at 8:14 po południu
Imperiumstar: relacja jest OK. Gdybym ja tam był, to prawdopodobnie też bym tak napisał.
Natomiast chodzi mi o to, że niedobrze by się stało, gdyby nasze wystawy poszły w kierunku takiej “profesjonalizacji”. Myślę, że szczególnie dla “naszej” rasy w chwili, kiedy w niedługim czasie będzie dużo młodych psów warto powiedziec nowym właścicielom (dla większości jest to pierwszy weimar): bierzcie udział we wszystkich imprezach (wystawy, PP), nie bójcie się, nie musicie byc “zawodowcami”, przyjeżdżajcie, uczcie się, rozmawiajcie, pytajcie, a napewno ci bardziej doświadczeni nie odmówią pomocy przy przygotowaniu psa. Wystawy to imprezy nie tylko dla hodowców (na szczęście).
Natomiast sędziowie, oczywiście, powinni byc profesjonalni. I chyba, w zdecydowanej większości, są. Pozdrawiam
marzec 4th, 2010 at 9:57 przed południem
Na końcu newsa dodałam link do wyników